Nie żyje Tomasz „Demolka” Molka. Polski świat metalu żegna cenionego perkusistę

Smutna wiadomość dla fanów polskiej sceny rockowej i metalowej. 2 listopada 2026 roku poinformowano o śmierci Tomasza „Demolki” Molki – perkusisty, współzałożyciela bydgoskiej formacji NoNe, współpracującego również m.in. z zespołami SWEET NOISE i FLAPJACK, a także cenionego artysty tatuażu. Miał 52 lata.


Informację o śmierci Tomasza Molki przekazali przyjaciele i współpracownicy z prowadzonego przez niego Studia Tatuażu Demolka w Bydgoszczy. W opublikowanym komunikacie podkreślili, że jego nagłe odejście jest dla nich ogromnym wstrząsem.

– Tomek był nie tylko twórcą naszego studia, ale przede wszystkim naszym przyjacielem. Człowiekiem, który otworzył nam drogę do spełniania marzeń. Z ogromnym zaangażowaniem budował to miejsce oraz tworzył społeczność ludzi połączonych wspólną pasją do tatuażu i muzyki – napisali jego współpracownicy.

Zaapelowali również o uszanowanie prywatności rodziny, bliskich oraz pracowników studia, prosząc o powstrzymanie się od pytań dotyczących okoliczności śmierci muzyka. Jej przyczyna nie została podana do publicznej wiadomości.

Dla fanów ciężkiego grania Tomasz Molka był przede wszystkim jednym z filarów zespołu NoNe. Bydgoska formacja powstała w 1999 roku i szybko zaznaczyła swoją obecność na polskiej scenie alternatywnego metalu, łącząc elementy nu metalu, i metalcore’u.

Molka był współzałożycielem grupy i jej perkusistą od samego początku działalności. Przez lata NoNe konsekwentnie budowało swoją pozycję, wydając kolejne albumy i koncertując zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju.

Zespół miał okazję występować przed takimi wykonawcami jak MACHINE HEAD, SOULFLY, HATEBREED czy OBITUARY. Na jego muzycznej drodze pojawiły się również wspólne koncerty i kontakty z przedstawicielami polskiej sceny, m.in. ACID DRINKERS i SWEET NOISE. To on maczał palce w powstaniu okładki „Infernal Connection” Acidów.

Dyskografia NoNe obejmuje osiem albumów studyjnych. Najnowszy z nich, „Beyond the Light”, ukazał się w lutym 2026 roku, po niemal dziesięcioletniej przerwie wydawniczej.

Muzyczna działalność Tomasza Molki nie ograniczała się do NoNe. Współpracował również z zespołami SWEET NOSE i FLAPJACK, pozostawiając swój ślad w kilku ważnych rozdziałach historii polskiej ciężkiej muzyki. Na koncertach wspierał m.in. TITUS TOMMY GUNN.

Przez lata był także związany z Maciejem „Ślimakiem” Starostą (ACID DRINKERS, FLAPJACK), pracując jako jego techniczny. Był człowiekiem, który dobrze znał koncertowe realia i funkcjonowanie muzycznej sceny od kulis.

Od 2019 roku grał w formacji BlackStar, związanej z bydgoską sceną metalową.

Drugą wielką pasją Tomasza Molki były tatuaże. Był założycielem i właścicielem Studia Tatuażu Demolka w Bydgoszczy. Stworzył miejsce, które skupiało ludzi połączonych zainteresowaniem muzyką, sztuką i alternatywną kulturą. Dla wielu osób był nie tylko muzykiem i tatuatorem, ale również przyjacielem oraz człowiekiem, który pomagał innym realizować własne marzenia.

Wiadomość o jego śmierci poruszyła środowisko polskiego rocka i metalu. Tomasza Molkę pożegnał między innymi Glaca, lider SWEET NOISE, który we wpisie w mediach społecznościowych nazwał go wspaniałym i prawdziwym człowiekiem oraz swoim przyjacielem.

Swoje kondolencje przekazały również osoby i podmioty związane z polską sceną muzyczną, w tym Mystic Production.