TAPHONOMY – „Death≠Birth”
Lubię kapele, których nazwę słyszę po raz pierwszy, ale kiedy zapodaję sobie ich twórczość, okazuje się, że to nie są jakieś niewinne kroczki cnotki-niewydymki, a rasowa chłosta. Takim właśnie zespołem jest lubelskie TAHONOMY, na które gdzieś tam w necie trafiłem i które baaaardzo mile mnie zaskoczyło. Lublin zawsze był twierdzą, której strzegły konkretne hordy. Mimo położenia gdzieś na uboczu, miasto …