SYMBOLICAL – „Igne”
Są zespoły, do których pałam niechęcią już na starcie. Czasem jest to jakaś fobia z serii „nie, bo nie” a czasem uzasadniony konkret. Do tej pierwszej grupy jeszcze sięgam, choćby sprawdzić czy awersja ma sens, drugą omijam szerokim łukiem. SYMBOLICAL należał do tej pierwszej. Należał, co muszę podkreślić. O zespole coś nie coś mi się obijało o uszy, jednak nigdy …