Mozart: Rocks & Swings [RECENZJA]
Marcin Wądołowski to „nasz człowiek”, z Mazur, a właściwie z Warmii. Konkretnie z Reszla. Od lat mieszkający w Trójmieście – tam żyje, gra i tworzy. I to jak tworzy! Nawet dla takiego laika (jak ja), który tylko „liznął” polskiego jazzu, nazwiska Lemańczyk/Czerwiński nie mogą być obce. Nie pamiętam już gdzie pierwszy raz zetknąłem się z obydwoma panami, ale utkwili w …